Polski model rodziny zmienia się z upływem czasu i ogólnymi trendami kulturowymi. My na przykład mamy tylko jedno dziecko, córkę, ale jeszcze dwa pokolenia wcześniej - nasi dziadkowie i babcie mieszkali w domach wielodzietnych, wychowując się z całą gromadą rodzeństwa (rekordzistą był mój dziadek ze strony mamy, który jest najmłodszy z dziesięciorga “dzieciaków”!). Czy można ocenić, który model jest lepszy? Według mnie nie powinniśmy wartościować tego, ponieważ świat się zmienia, a razem z nim zmienia się także mentalność ludzi. Daleka jestem od potępiania rodzin wielodzietnych, więc jednocześnie nie chciałabym także, żeby mnie ktoś przekonywał, że powinnam zmienić swoje poglądy i zdecydować się na większą liczbę dzieci. Jesteśmy szczęśliwi i uważam, że jest to jedyny wyznacznik słuszności decyzji. Model “dwa plus jeden” oskarża się o niż demokratyczny, jednak czy można mówić o niżu w dobie przeludnienia?