Niczego tak dobrze nie pamiętam, jak momentu, w którym postanowiłam zrezygnować z uroków młodości i założyć rodzinę. Od dłuższego czasu już nie mieszkałam z rodzicami, ale utrzymywaliśmy stały kontakt. Wynajmowałam wtedy dom kilkadziesiąt kilometrów od miasta, w jakim się urodziłam. Jeden z pokoi na piętrze użytkowała moja siostra, która razem ze mną wyemigrowała w poszukiwaniu dobrej uczelni i pracy. Nie przypuszczałam, że nadejdzie moment, kiedy zapragnę się ustatkować, a tutaj taka niespodzianka - w wieku dwudziestu dwóch lat dopadł mnie instynkt macierzyński i usłyszałam tykanie wewnętrznego zegara. Całe szczęście, że mój partner miał podobne potrzeby. Czy nie byliśmy przypadkiem za młodzi na tak poważne decyzje? Z perspektywy czasu, kiedy znam już nasze dalsze losy, stwierdzam, że wtedy się pospieszyliśmy z działaniem. Jednak nie myli się tylko ten, kto nic nie robi, więc zupełnie nie żałuję niczego, co w życiu zrobiłam. Jak pomyślę, że jeszcze moi rodzice byli zmuszeni przez panujące standardy do zakładania rodziny zaraz po osiągnięciu pełnoletności, to cieszę się niezmiernie z tego, że jednak świat się zmienia.
projektant wnętrz Poznań | meble ekskluzywne | pościel antyalergiczna | domki ogrodowe drewniane | materac | meble stylowe | ogrzewanie | Rekuperacja Kraków